Fakty, nie obietnice
83 gospodarstwa, które już realnie oszczędzają
Od 2017 roku zbieramy twarde dane z gospodarstw w okolicach Poznania, Wrześni i Gniezna. Nie piszemy o teorii z kolorowych broszur sprzedażowych. Wiemy, że 83 rolników, z którymi współpracujemy, obniżyło wydatki na ogrzewanie o średnio 31% w ciągu pierwszych 12 miesięcy od zmiany paliwa. To nie są wyliczenia z sufitu, ale konkretne kwoty wyciągnięte z faktur za opał i serwis kotłów. Energia z własnego pola staje się faktem, gdy przestajesz płacić za coraz droższy węgiel czy gaz od zewnętrznych dostawców.
W październiku 2023 roku jeden z naszych klientów, prowadzący 47-hektarowe gospodarstwo mieszane, zaoszczędził 3800 zł na samym ogrzewaniu budynków inwentarskich. Zamiast kupować surowiec z zewnątrz, wykorzystał własną słomę pszenną, która wcześniej była traktowana jako odpad. Liczymy realne zyski z biomasy, biorąc pod uwagę realny koszt zbioru, czas potrzebny na załadunek oraz amortyzację maszyn. Jeśli liczby pokazują, że coś się nie opłaca, mówimy o tym wprost już na pierwszym spotkaniu, bo szanujemy Twój czas i portfel.
Jak sprawdzamy Twój potencjał energetyczny
Nasza praca zaczyna się od krótkiego audytu na miejscu. Nie wysyłamy handlowców, ale ludzi, którzy znają się na technice grzewczej i rolnictwie. Sprawdzamy wilgotność Twojej słomy, dostępną przestrzeń pod dachem i stan obecnej instalacji. Całość zajmuje nam zwykle około 3,5 godziny, a wynik otrzymujesz na piśmie. Nie obiecujemy cudów, ale pokazujemy, ile paliwa o konkretnej kaloryczności potrzebujesz, żeby utrzymać temperaturę w kurniku czy chlewni przy mrozach sięgających -15 stopni.
- Weryfikacja wilgotności surowca w 4 punktach składowania.
- Wyliczenie kosztu wytworzenia 1 GJ energii z Twojej biomasy.
- Porównanie kosztów eksploatacji 3 różnych typów palników.
- Analiza czasu zwrotu z inwestycji przy obecnych cenach skupu zbóż.
Szczerze mówiąc, biomasa nie jest rozwiązaniem dla każdego. Jeśli Twoje gospodarstwo ma mniej niż 23 hektary i nie posiadasz własnego sprzętu do zbioru słomy, zakup drogiej linii do peletowania może zwracać się zbyt długo. W takich sytuacjach odradzamy duże inwestycje i szukamy mniejszych oszczędności. Niezależność energetyczna w praktyce oznacza dla nas sytuację, w której rolnik ma kontrolę nad kosztami produkcji, a nie tylko nadzieję, że ceny energii w przyszłym roku nie wzrosną o połowę.
Zespół Didim Yemek Energy & Agro to obecnie 5 osób, które regularnie odwiedzają kotłownie naszych klientów w Wielkopolsce. Nie jesteśmy teoretykami z biurowca, ale praktykami, którzy wiedzą, dlaczego ślimak w podajniku może się zablokować po 14 miesiącach pracy. Przekazujemy te techniczne detale dalej, żebyś mógł podjąć decyzję opartą na faktach. Fakty, nie obietnice – to nasza zasada, której trzymamy się od początku działalności w 2017 roku przy ulicy Świętego Marcina w Poznaniu.
P.S. Jeśli chcesz sprawdzić, jak Twoja słoma wypada w porównaniu z peletem drzewnym, możemy wykonać prosty test kaloryczności w ciągu 5 dni roboczych. To najszybszy sposób, żeby przestać zgadywać i zacząć liczyć zyski.